Skyrim na Nintendo Switch dostępny 17 listopada

W zeszłym roku, Bethesda ogłosiła, że jedna z ich najsłynniejszych gier – Skyrim, będzie dostępna na Nintendo Switch. Nie da się ukryć, że wywołało to ogólne poruszenie i zaciekawienie.

Niestety, informacja o tym, kiedy gra stanie się dostępna, przez długi czas nie była podawana.

W końcu, data ta została ujawniona – Switch’owa wersja Skyrima będzie mieć swoją premierę 17 listopada w Ameryce Północnej i Europie. To prawie 6 lat po premierze gry na PC, PS3 i Xbox’a 360.

Wersja na Nintendo Switch będzie obejmować podstawę gry i 3 dodatki : Dragonborn, Dawnguard i Heartfire.

Gra będzie miała również dodatkową zawartość z motywami związanymi z Nintendo. Gracze będą mieli możliwość założyć ekwipunek wprost ze świata Zeldy, taki jak tunika Linka, miecz, tarczę i inne.

Warto wspomnieć o możliwości sterowania postacią za pomocą kontrolerów Joy-Cons podczas walki czy otwierania zamków, co dla wielu fanów gry może się okazać bardzo interesującą nowością.

Oprócz tego, Bethesda i Nintendo zapowiedzieli, że przed końcem 2017 roku na przenośno-stacjonarną konsolę zostanie również wypuszczony Doom (2016), a nadchodzący Wolfenstein 2: The New Colossus stanie się dostępny na Switch’a w 2018 roku.

PewDiePie znowu przeprasza

Oficjalne przeprosiny PewDiePie’a

Link do przeprosin: https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=cLdxuaxaQwc

PewDiePie (Felix Kjellberg) znalazł się w centrum kolejnego skandalu, spowodowanego słownictwem uznanym za rasistowskie.

Nie od dziś spotykamy się ze streamerami, którzy nie kryją swojej frustracji i nie przebierają w słowach. Teraz – odnosząc się do swojej wpadki – przeprasza, dodając “nie mam na to usprawiedliwienia.”

W filmie zatytułowanym “Moja odpowiedź”, krótko komentuje sytuację, przepraszając swoich fanów i wszystkich, którzy poczuli się urażeni jego komentarzem. “Nie będę teraz tłumaczyć dlaczego tak się stało, bo na to nie ma usprawiedliwienia”.

Dodaje również “Jestem sobą rozczarowany, ponieważ wygląda na to, że niczego się nie nauczyłem po ostatnich kontrowersyjnych wydarzeniach”. Na początku tego roku, Felix przepraszał za antysemicką zawartość w jego filmie, a cały sytuacja doprowadziła do tego, że Youtube i Disney zerwali z nim umowę.

W odpowiedzi na ostatnie wydarzenia, deweloper gier Campo Santo zdecydował odebrać PewDiePie’owi prawo do publikacji filmów przedstawiających ich gry, w tym Firewatch. Współzałożyciel firmy, Sean Vanaman opisał Felixa Kjellberga jako “gorszego, niż cichy rasista” i zachęcał innych deweloperów, by poszli w jego ślady i domagali się usunięcia filmów z kanału youtubera. Wkrótce później, producent Device 6, Simogo wystosował prośbę o usunięcie filmów przedstawiających jego grę.

PewDiePie znowu budzi kontrowersję

Jedna z największych gwiazd Youtube’a – PewDiePie, podczas dzisiejszego streama powiedział coś, co zostało bardzo źle odebrane przez sporą część jego fanów.

Znowu nietakt na tle rasowym i etnicznym? Podkładanie się mediom? Otóż to!

Cytując jego słowa z dzisiejszej transmisji PUBG’a :

„What a f**king n****r! Geez! Oh my god! What the f**k? Sorry, but what the f***?”

“Co za pi*******y cza***ch! Rany! O mój Boże! Co do k***y? Przepraszam, ale co do k***y?”

To nie pierwszy raz, kiedy głośno mówi się o tym streamerze –

w lutym tego roku wzbudził ogromny skandal pokazując baner z napisem „Death to all Jews”. Pomimo oficjalnych przeprosin, w tamtym okresie Disney i Youtube zerwało z nim współpracę.

Jeden z producentów gier wypowiedział się w sprawie wyboru słów PewDiePie’a. Sean Vanaman, współzałożyciel firmy Firewatch i dystrybutor Campo Santo, powiedział, że firma złoży wniosek o wycofanie DMCA na filmy PewDiePie’a związane z Firewatchem i ich przyszłymi grami.

“Musisz mieć spory dystans do świata Internetu, kiedy codziennie budzisz się i tworzysz gry video. Nadszedł jednak punkt krytyczny.” Vanaman wyjaśnia – “Mam już dość tego dzieciaka, który zdobywa kolejne szanse na zarabianie pieniędzy za to, co robi.”

“Jest nawet gorszy od cichego typu rasisty – jest propagatorem podłych śmieci, które szkodzą kulturze w tym przemyśle.” dodaje. “Będę apelować do wszystkich producentów i dotrę do ludzi znacznie większych, niż my, by odciąć go od tego, co uczyniło go milionerem. Co więcej, jesteśmy temu współwinni. Jestem pewien, że zarobiliśmy na tych 5.7 milionach wyświetleń i jest to coś, co powinniśmy przemyśleć.”

Vanaman dodał również, że to nie jest atak wymierzony w streamerów. By podtrzymać swoje stanowisko powiedział, że Campo Santo wysłało ponad 3000 kluczy do Firewatcha zarówno profesjonalnym streamerów, jak i amatorom. Powiedział również, że ogląda streamy każdego dnia.

Na ten moment PewDiePie nie odniósł się jeszcze do swoich kontrowersyjnych słów.

Link do wideo : https://www.youtube.com/watch?time_continue=9&v=J50Mzf1KhJI

Destiny 2 – miliony podekscytowanych graczy

Intensywnie wyczekiwany sequel shootera firmy Bungie – Destiny 2 został wydany na PlayStation 4 i Xbox One. Na chwilę obecną, możemy śmiało stwierdzić, że gra odniosła spektakularny sukces.

Bungie informuje na swoim blogu, że w zaledwie dwa dni po wypuszczeniu gry, miliony graczy weszło do jej świata i zajęło miejsce w lokacji “the Farm”.

Deweloper spodziewa się znacznie więcej graczy w kolejnych dniach i tygodniach i obiecuje, że gra będzie bardziej rozbudowana. Destiny 2 zostanie wydane w październiku na PC, więc sprzedaż gry będzie tylko wzrastać. Warto dodać, że w przyszłym miesiącu będzie dostępna do kupna przez platformę Blizzard’a – Battle.net.

“Rozpoczęliśmy tę podróż jako jedna wielka społeczność,” mówi Bungie. “Przewidujemy, że nowi gracze będą dołączać do naszych szeregów w kolejnych dniach i tygodniach. Weterani naszego społeczeństwa wiedzą, że Destiny to nie tylko historia o bohaterach, ale świat, który ewoluuje razem z Tobą. […] Powstaną nowe legendy.”

Bungie opublikowało również kalendarz wydarzeń Destiny 2, który możecie sami przejrzeć na załączonej grafice.

Nawiązując do października, Bungie poinformowało, że gracze mogą oczekiwać zestawu “nowych wyzwań”, włączając w to pierwszy event Iron Banner i aktualizację raidów.

Resident Evil 7_ Gold Edition – zapowiedź!

Jeśli nie kupiłeś jeszcze Resident Evil 7 – wstrzymaj się jeszcze! 5 września 2017 ujawniono informacje na temat wydania Resident Evil: Gold Edition, które będzie dostępne na PlayStation 4, Xbox’a One i PC. Data wydania jest zaplanowana na grudzień 2017 roku.

Tak, jak wszystkie pozostałe kolekcje, Gold Edition będzie zawierać podstawę gry i 3 rozszerzenia DLC: Banned Footage Vol. 1, Banned Footage Vol. 2, oraz nadchodzący “End of Zoe”, który będzie wydany wraz z wydaniem edycji. Capcom opisuje End of Zoe jako coś naprawdę szokującego, gdzie gracze poznają los córki Jack’a i Marguerite po wydarzeniach przedstawianych w podstawie gry. DLC zabierze graczy na bagienną scenerię, gdzie będą musieli stawić czoła nowym wrogom.

Wydanie Gold Edition jest powiązane z opóźniającą się premierą DLC “Not a Hero”. Ten darmowy dodatek miał zostać wydany na wiosnę, jednak termin ten został przełożony, a samo DLC jest dopracowywane tak, by “nie dorównywało jakością podstawie gry” – mówi Koshi Nakanishi, dyrektor gry. Not a Hero rozgrywa się po wydarzeniach w Resident Evil 7, a główną rolę w nim odgrywa gwiazda serii – Chris Redfield, który musi zmierzyć się z “horrorem tkwiącym pod posiadłością Baker’ów”.

Resident Evil 7: Gold Edition and the End of Zoe DLC expansion both launch on December 12. Players who own the game’s season pass will receive End of Zoe for no additional cost; everyone else will be able to purchase it separately $15/£12.

Resident Evil 7: Gold Edition wraz z DLC End of Zoe będą miały swoją premierę 12 grudnia. Gracze, którzy posiadają season pass otrzymają End of Zoe bez dodatkowych kosztów. Wszyscy pozostali będą musieli zakupić go osobno.

Ile zarobiło CD Projekt RED? Wykaz finansów w pierwszym kwartale 2017

CD Projekt RED przedstawia sytuację finansową firmy za pierwszą połowę roku 2017. Z dumą ogłoszono, że firma zarobiła blisko 71 milionów dolarów ze sprzedaży ($ 71’438.123,33) i uzyskała 33 miliony dolarów zysków netto ( $ 33’333.052,39).

Za sukces firmy odpowiada głównie seria Wiedźmin, która obchodzi właśnie swoją 10-tą rocznicę. Wiedźmin 3: Dziki Gon otrzymał mnóstwo pozytywnych recenzji. Nie da się zaprzeczyć, że ta osadzona w otwartym świecie, gra RPG odniosła ogromny sukces.

“Przez ostatnie dziesięć lat budowaliśmy silną markę i wydaliśmy świetne gry” – mówi Piotr Nielubowicz, wiceprezes i CFO. Jedną z tych gier z pewnością jest Gwint – gra karciana osadzona w wiedźmińskim świecie, do której został niedawno dodany nowy started deck i animacje dla wszystkich kart. Ogłoszono nawet plany wejścia na rynek e-sportu w przyszłym roku, organizując serię profesjonalnych turniejów, gdzie pulą nagród będzie 850 000 dolarów.

Z pewnością zaskakującą informacją jest to, że CD Projekt RED wprowadzi Gwint na chiński rynek gier. Producenci założyli biuro w Shanghaiu, gdzie będą publikować i promować gry.

Warto wspomnieć również o nowych inwestycjach – firma wydała $27 milionów dolarów na prace nad nowymi projektami (cyberpunk 2077). Niestety, na ten moment nie ma więcej informacji na ten temat.

Nie chcesz płacić za PUBG’a?

Według ostatnich statystyk platformy Steam, PlayerUnknown’s Battlegrounds (or PUBG) prześcignęło Counter Strike: Global Offensive w ilości aktywnych graczy.

 

Powód jest w miarę oczywisty – większość graczy PUBG’a to fani CS:GO, którzy postanowili spróbować czegoś nowego. A jeśli tryb Battle Royale byłby dostępny również przez shooter’a Valve’a? Cóż, istnieje mod, który na to pozwala. Mod był tworzony przez 8 miesięcy przez YouTubera „Bibanator” i trzeba przyznać, że człowiek odwalił kawał dobrej roboty..

Nie ukrywajmy – za zabawę w PUBG’u trochę zapłacić trzeba. Obecnie gra jest sprzedawana jako kopia z wczesnym dostępem za kwotę 30 dolarów.

Jeśli chodzi o Global Offensive – twór Valve’a ma sporą rzeszę wiernych fanów, którzy nie przerzucą się z jednej gry na drugą tylko z ciekawości. Gracze, którzy mają w CS-ie tysiące naliczonych godzin, z entuzjazmem spróbują nowej formy rozgrywki bazującej na starym, dobrze im znanym fundamencie. ‚Go 4 The Kill’ oferuje grywalność PUBG’a specjalnie dla tych, którzy są przywiązani do Valve’owego FPS-a.

Warto wspomnieć też o innym aspekcie. W PUBG’u i innych grach bazujących na rozgrywce typu Battle Royale (takich jak H1Z1) słaba optymalizacja potrafi znacznie wpłynąć na rozgrywkę.

Zawartość moda z pewnością nie zawiera wszystkiego, co zbudowało sukces PUBG’a, jednak Go 4 The Kill łączy najlepsze cechy obu gier. Zamiast wydawać 120 złoty na nową grę, warto dać szansę i spróbować moda do tego starego, sprawdzonego fps-a.